Statystyki mówią same za siebie: osoby sprzedające bez agenta nieruchomości często uzyskują niższe kwoty i sprzedają dłużej. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej niż, zakładali.
Właściciele zawyżają ceny, kierując się emocjami zamiast realiami rynku. Ogłoszenie wisi miesiącami bez zainteresowania, więc cena spada. Im dłużej oferta jest widoczna, tym mniejsze zainteresowanie – to tzw. wypalenie oferty. W efekcie sprzedaż kończy się poniżej wartości rynkowej.
Samodzielna sprzedaż to ciągłe telefony, wiadomości i odwoływane spotkania. Po kilku tygodniach wielu właścicieli ma dość i chce mieć to z głowy. Wtedy godzą się na niższą cenę – nie dlatego, że muszą, tylko żeby wreszcie mieć spokój.
Wielu właścicieli nie czuje się pewnie w rozmowach o cenie. Pod presją doświadczonych kupujących szybko godzą się na ustępstwa, tracąc nawet kilkanaście tysięcy złotych. W efekcie sprzedają znacznie poniżej rzeczywistej wartości nieruchomości.
Bez odpowiedniej promocji ogłoszenie ginie w tłumie. Brakuje profesjonalnych zdjęć i przemyślanej prezentacji, przez co kupujący widzą tylko "kolejne mieszkanie". W efekcie nieruchomość nie wyróżnia się i nie trafia do właściwych osób, a sprzedaż trwa znacznie dłużej.